10994044_10152775136628165_8804468239236253979_n

Serdecznie zapraszamy na prapremierowy koncert
projektu Leman Acoustic! niebawem zostanie wydany
oficjalnie album „Sadness of Daydreaming”, stąd też na Chłodnej pojawia się niezwykła okazja by usłyszeć na żywo materiał z tej płyty w pełnym składzie!
Koncertowi Lemana towarzyszył będzie występ niezwykłego trio – Henry David’s Gun.

Leman Acoustic song-writer ze Śląska. Jego piosenki charakteryzuje delikatna, ale pełna emocji linia melodyczna, wzbogacona ciepłym głosem wokalisty. Leman otrzymał nagrody i wyróżnienia w kategoriach woka-lista i instrumentalista na przeglądach i festiwalach w całej Polsce. W 2009 roku wystąpił na Scenie Leśnej OFF Festivalu, a rok później na Slot Art. Festival. W 2011 został okrzyknięty jednym z najciekawszych odkryć wśród zespołów na Śląsku, dzięki czemu znalazł się na kompilacji płytowej „SEALESIA”. Muzyka Lemana została pozytywnie przyjęta przez wielu krytyków i dziennikarzy muzycznych, w tym Piotra Stelmach z Trójki. Aktualnie artysta kończy pracę nad swoim debiutanckim albumem, którego premiera planowana jest na wiosnę 2015 roku.

Facebook Leman Acoustic
Strona internetowa http://www.lemanacoustic.pl/

Muzyka https://soundcloud.com/lemanacoustic

Support:

Henry David’s GUN
“Czas to strumień, w którym łowię ryby” – mawiał pewien asceta, buntownik i mistyk znad
stawu Walden. Nie podsuwał gotowych recept, ani dróg wyjścia – namawiał by każdy dokonywał świadomych wyborów, przeżywał życie dla samego życia.

Henry David to pseudonim artystyczny Wawrzyńca Dąbrowskiego (Letters From Silence, Frozen Lakes, Nocny SuperSam, ex. Bramafan) który wraz z towarzyszącymi mu muzykami powołał do życia twór z pogranicza gatunków singer-songwriter, indie-folk oraz folk-rock. Pozostaje w nim wierny czemuś co można by było określić „analogowo-akustycznym” podejściem do muzyki.

Relacje między ciszą a dźwiękami tworzą w Henry David’s GUN nabrzmiałą emocjami warstwę rozcinaną charakterystycznym męskim wokalem. Nagrywane w pomieszczeniach drewnianego wiejskiego domu kompozycje nie obfitują w stricte rockowe, agresywne zagrania, towarzyszą im natomiast specyficzny puls oraz utopione w głębokich pogłosach, niemalże baśniowe brzmienia przywodzące na myśl twórczość takich artystów jak choćby: Foreign Fields, Bon Iver czy nawet Nick Cave.

To utwory o brudnym, zmieszanym z błotem i roztapiającym się śniegu, o przemianie i odrodzeniu, rzeźkim, krystalicznie czystym powietrzu trafiającym wprost do płuc. O szcześciu, paradoksalnie płynącym z trudu i wysiłku.

wstęp: 15pln